KACZKA FASZEROWANA albo KURCZAK
W ramach próby generalnej przed przyjazdem Jerzego i przed
świętami, postanowiłem upiec kaczkę.
Kaczka sama w sobie, tak zwyczajnie upieczona bez niczego niezbyt
nam pasuje, bo chude to i kościste, mięso przeważnie twarde, choć w smaku dobre
i tak w ogóle wolimy kurczaka. Ale nie było w sklepie. Same chuderlaki nędzne.
No to kaczka będzie faszerowana. Bardzo świetna np. na gości, albo
na niedzielny obiad.
Najpierwszy podstawowy krok przed gotowaniem, to BUTELKĘ WINA
OTWORZYĆ!
Dopiero jak człowiek solidnego łyka weźmie, to mu talent, fantazja i sprawność manualna współgra.
Potrzebna jest kaczka.
No lub właśnie ten kurczak, jeśli się uda dostać.
Pierwsza rzecz, to drób wyluzować, czyli wyjąć ze środka
kości.
To trochę żmudna robota. Trzeba tak po troszeczku, powoli małym
nożykiem podcinać w środku i pracowicie te kości wyciągać. Dla wprawnego - 10
minut.
Oszczędzę drastycznych zdjęć i tylko efekt końcowy pokażę.
Ptak jest cały nienaruszony, tylko pusty w środku. Znaczy bez
kości, bo mięsko zostaje.
Tam gdzie się dziury porobiły trzeba zaszyć dratwą, żeby później
farsz nie wypływał.
FARSZ
No właśnie farsz jest decydujący. Składa się głównie z mielonego
mięsa, namoczonej w mleku bułki, jajka i całej tej najważniejszej reszty, która
nadaje całemu daniu harmonii smaku, wyrazu i stanowi o jego wartości
artystycznej.
A ta cała reszta to dodatki i przyprawy.
Dodatki do farszu - wedle upodobania i zawartości lodówki. Mogą
być np.:
- seler naciowy (fajny jest chrupiący)
- koperek
- natka pietruszki
- czosnek świeży
- czosnek smażony z cebulą
- pieczarki
- papryka
- grzyby suszone
- jabłka świeże lub kiszone
- pomidory suszone
Te dodatki są naprawdę bardzo ważne w końcowym efekcie. One nadają
charakteru, lekkości i unikatowego smaku potrawie.
Warto do nich podchodzić z dużym rozmysłem.
W ogóle to musi ich być spora ilość. Nie że jakaś szczypta! Jak
koperek - to solidny pęczek z tymi twardymi ogonkami, jak czosnek - to główka
itp.
Tych dodatków w zasadzie nie polecałbym mieszać. Raczej na jeden
trzeba się zdecydować lub max dwa, bo się smaki pokłócą i poprzykrywają.
Tzn. można np. świeży czosnek w koperkiem złączyć, albo pieczarki
z pietruszką, seler naciowy ze świeżym czosnkiem. Ale trzeba uważać. Trzeba się
okazać umiejętnością doboru. Właśnie w tym miejscu okazuje się talent kucharza.
I przyprawy. Do kaczki i nadzienia z wątróbką bardzo pasuje gałka
muszkatołowa. Do kurczaka bym się pokusił o kardamon – król przypraw – obłędnie
aromatyczny.
Do kaczki (ponad 2 kg) potrzeba:
|
Do kurczaka (ok. 1,8 kg):
|
- 1/2 kg mięsa mielonego (dałem mięso z indyka)
|
- 0,3 kg mięsa (wp. – woł.)
|
- 1 bułka
|
- 1 bułka
|
- 1 jajko
|
- 1 jajko
|
oraz
|
|
- 20 dkg wątróbki drobiowej
|
- seler naciowy
|
- seler naciowy
|
- czerwona papryka
|
- sól, pieprz
|
- ½ główki czosnku
|
- gałka muszkatołowa
|
- sól, pieprz
|
- kardamon
|
|
- starta skórka z cytryny
|
|
Nadziać drób farszem niezbyt ciasno, bo urośnie w piecu i zaszyć.
Posmarować oliwą, natrzeć solą i pieprzem i do pieca.
Piec 1 godzinę na każdy 1 kg, czyli przeważnie ok. 2 godz. w
temperaturze 200 C.
Po upieczeniu wygląda tak
Po wyjęciu z pieca dać odpocząć parę minut, kroić i
nakładać.
Dodatki? Tak.
U nas były buraczki. Wiadomo.
Stare przysłowie mówi: kaczka dziwaczka najlepsza w buraczkach :-)
Jak nie zjemy wszystkiego i zostanie, to tym lepiej. Na drugi
dzień na zimno jest wspaniała do chleba!











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz